Wstęp do Gorczycy 30 – Już po wyborach – czy na pewno?

Co teraz będzie się działo przez pięć kolejnych lat? Czy na pewno mamy pełne zaufanie do naszych samorządowców?

Trudna miłość. Homoseksualiści i ja.

Homoseksualizm, z którym się spotykamy, ma zupełnie inną twarz. Ostatnio na przykład nauczyciela z Sopotu Przemysława Staronia, który otrzymał od Ministerstwa Edukacji Narodowej i pisma „Głos Nauczycielski” tytuł Nauczyciela Roku 2018.

Niezdrovve LOVE

I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca...

Różaniec a wychowanie

Co chcemy przekazać dzieciom? Co jest najważniejsze? Czym jeszcze możemy się podzielić, aby przestrzec je przed trudnościami, ochronić?

Diakonia Społeczna Ruchu Światło-Życie

archidiecezji gdańskiej

 

Diakonia Społeczna

Zainspirowani potrzebą świadectwa w życiu społecznym i politycznym szukamy drogi do mądrego zaangożowania i budowanie dobra wspólnego dla wszystkich Polaków.

Ruchu Światło-Życie

Jesteśmy częścią Ruchu Światło-Życie (oazy) i czerpiemy z doświadczenia ks. Franciszka Blachnickiego oraz jego programu społecznego streszczającego się słowach Prawda-Krzyż-Wyzwolenie.

archidiecezji gdańskiej

Działamy na terenie archidiecezji gdańskiej, pozostając w jedności z Centralną Diakonią Społeczną Ruch Światło-Życie oraz z bieżącym nauczaniem papieskim.

NAJBLIŻSZE SPOTKANIE: 26 września 2018, godzina 19:00

parafia pod wezwaniem Chrystusa Króla, Gdynia Mały Kack, ul. Bpa Szlagi 3

DOJAZD

Papieska Rada Iustitia et Pax

531. Nauka społeczna musi stanąć u podstaw intensywnej i stałej pracy formacyjnej, zwłaszcza tej, która skierowana jest do świeckich chrześcijan. Formacja ta musi mieć na uwadze ich zaangażowanie w życie społeczne: „to świeccy – nie czekając biernie na nakazy i wskazówki skądinąd – mają obowiązek przez śmiałe projekty i inicjatywy przepoić zmysłem chrześcijańskim nie tylko obyczaje i świadomość ludzi, ale również prawa i struktury społeczności świeckiej”. Pierwszy poziom pracy formacyjnej skierowanej do świeckich chrześcijan powinien uzdolnić ich do skutecznego podejmowania codziennych zadań na polu kulturalnym, społecznym, ekonomicznym i politycznym, rozwinąć w nich poczucie obowiązku, wykorzystywane w służbie dla dobra wspólnego. Drugi poziom dotyczy kształtowania świadomości politycznej, aby przygotować świeckich chrześcijan do sprawowania władzy politycznej: „Ci, którzy pragną wykonywać zawód polityka i posiadają odpowiednie uzdolnienia, niech przygotowują się do uprawiania tej sztuki zarazem trudnej i bardzo szlachetnej i starają się ją wykonywać, nie pamiętając o dobru własnym i korzyściach materialnych”.

KOMPENDIUM NAUKI SPOŁECZNEJ KOŚCIOŁA, Watykan,  2004

Gdyby ruch oazowy zatrzymał się na działalności czysto religijnej czy formacyjnej i orzekł: my się nie mieszamy do innych spraw, bo to jest polityka, to ruch przekreśliłby swoje własne założenia. Sprawdzianem autentyczności i owocności ruchu jest właśnie to, że z niego wyrastają różne formy zaangażowania na rzecz ludzi. Jeden będzie się lepiej czuł w pracy charytatywnej, inny na odcinku niezależnej kultury i twórczości, itd. Ale jak ktoś, mając motywację, będzie się chciał zaangażować po linii społecznej i politycznej, to jest jasne, że nie powiemy mu: daj sobie spokój, bo narażasz przez to ruch. Ruch jest najbardziej narażony wtedy, kiedy nie jest wierny sobie. (…)

Ciągle natrafiamy na problem: polityka – niepolityka, i czy Kościół, kapłan może się angażować w politykę. Zachodzi oczywista manipulacja pojęciem „polityka” ze strony propagandy komunistycznej. Próbuje ona wmówić ludziom, że zajmowanie się polityką to coś złego, gdyż chce, by pozostawić politykę jako domenę komunistów, zaś chrześcijan skierować ku działaniom pasywnym. Nam zaś nie chodzi o politykę, a o chrześcijaństwo konsekwentne. Wszędzie tam, gdzie wolność jest zagrożona, a dziś i na płaszczyźnie systemu politycznego, tam konfrontacja jest nieunikniona o tyle, o ile nieuniknione jest nasze zaangażowanie w te problemy z pozycji wiary.

O CHRZEŚCIJAŃSTWIE KONSEKWENTNYM I O POLSKIEJ TEOLOGII WYZWOLENIA, Krościenko 2001, s.15. Wywiad z 1985 roku.

Sługa Boży
ks. Franciszek Blachnicki
założyciel Ruchu Światło-Życie

ks. Marek Sędek
moderator generalny
Ruchu Światło-Życie

Formacja Ruchu Światło-Życie opiera się na założeniach katechumenatu, czyli ma zmierzać do kształtowania postaw wiary i życia religijnego. Niemniej jednak jej autorzy stawiają sobie za cel prowadzenie uczestników do osiągnięcia dojrzałości chrześcijańskiej. W tym zaś określeniu mieści się – według posoborowych dokumentów Kościoła – przygotowanie do wypełniania zadań i obowiązków, specyficznych dla powołania i stanu życia. Właściwym zaś obszarem realizacji drogi do świętości jest dla ludzi świeckich sfera życia rodzinnego, zawodowego i społecznego.

Formacja Ruchu Światło-Życie w sposób wystarczający przedstawia jedynie tematykę związaną  z powołaniem do małżeństwa i rodzicielstwa poprzez treść wskazań zawartych w podręcznikach przeznaczonych dla osób należących do Domowego Kościoła. Natomiast brakuje w programie oazowym, bądź też występują ale w niedostatecznym wymiarze, zagadnienia dotyczące moralności związanej z pracą zawodową czy nauką. Brak również tematyki obejmującej rozwój posiadanych uzdolnień i zainteresowań, a także odnoszącej się do zaangażowania społecznego i politycznego.

Drogi do dojrzałości, Krościenko 2002, s. 235

 

Formacja w Ruchu, jeśli jest dobrze przeżywana, prowadzi nie ku bierności, odsuwaniu się od spraw publicznych, lecz przeciwnie – ku zaangażowaniu, podejmowaniu odpowiedzialności za sprawy mojej miejscowości, gminy, powiatu, województwa, kraju. Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia! (…). Być człowiekiem sumienia, to znaczy (…) podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne; troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności. Pamiętamy jeszcze te słowa Jana Pawła II, wypowiedziane dziewiętnaście lat temu? Nie bądźmy małoduszni! Jeśli czujemy w sercu, że bylibyśmy w stanie swoim doświadczeniem wnieść jakieś dobro w pracę struktur samorządowych, organów władzy państwowej, czy organizacji pożytku publicznego, to nie wahajmy się kandydować w wyborach, czy obejmować ważne funkcje publiczne. Popierajmy w wyborach członków naszego Ruchu – kandydatów na radnych, posłów! Nie doszukujmy się w nich ukrytych intencji, nie patrzmy z podejrzliwością, czy przy pomocy naszych głosów nie próbują zrobić kariery i majątku. Jeśli są dobrze uformowani, nie tylko nie ulegną pokusom, lecz poniosą Chrystusa w świat samorządności, polityki, biznesu, który też trzeba ewangelizować! Mamy w swoich szeregach mnóstwo osób, które dowiodły, iż jest to możliwe.

List kręgu centralnego DK na rok formacyjny 2014-2015

Beata i Tomasz Strużanowscy
para krajowa Domowego Kościoła
w latach 2010-2014